Polecany post

5.00 pobudka. 6.00 praca. 18.00 powrot do domu. 19.00 lekcje. 20.00 drobne sprawy domowe. 21.00 zagonienie dzieci do spania 22.00 chw...

wtorek, 30 października 2018

Kiedy nie masz zadnych komentarzy na blogu.

Siedzisz w autobusie.Wypchanym.Tlocznym.
Spoznionym.
Rozleniwione cialo z dopiero co strzasnietym z powiek snem,
zastyga w cieplym miejscu przy oknie.

Probujesz nie myslec,ze wlasnie sie spozniasz.Reka nie siega po telefon.Zbyt wiele jest wiadomosci nieprzeczytanych,nowych przecen,postow i roznych obietnic.

Sledzisz mijane miejskie,podmiejskie krajobrazy.Chcialoby sie rzec:skandynawska szarosc i biel.
Jarzace sie jeszcze latarnie.Sznury samochodow.Dlugie wezly zakorkowanych na krajowce.Szlabany kolejowe. Pendolino Intercity.Oplywowy nabytek z bogatej Zagranicy.Powod powolnej upadlosci najwiekszego zakladu metalowo- chemicznego w kraju.Dawcy wagonow i czesc juz nikomu potrzebnych.

Mijaja Cie pola zalane morzem opadow w ktore nie da sie wjechac.Leza przymusowym abstrakcyjnym odlogiem w kraju,ktory rolnictwem stoi.

Nie obchodzi Cie kobieta z tytka,torebka,parasolka.Ani ta druga z moherem,apaszka i nowina gminna.


Nie skupiasz sie na dochodzacych
przedwczesnych chichotach mlodziezy, pochylonej coraz nizej nad blekitem
ekranow.

Masz gdzies niepogode
dla zle ubranych.
Niedomalowany pazur.
I wielki znak zapytania
jaki powoli
kaligrafuje
nowy dzien.

Celebrujesz chwile
bezruchu
ciepla
bezmyslnosci
i swietego spokoju.

Jeszcze nie wiesz,ze czeka Cie
dzisiaj przeprawa z Inspekcja Pracy.
Jeszcze nie wiesz,ze dziecko
przyniesie uwage w dzienniczku.
Ze pies dostanie biegunki.
A pierwszy komentarz na blogu
to:" idz do domu..."

Ide.Przeciez ide...




Wpis: nieprzemyslany,nieistotny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz