Polecany post

5.00 pobudka. 6.00 praca. 18.00 powrot do domu. 19.00 lekcje. 20.00 drobne sprawy domowe. 21.00 zagonienie dzieci do spania 22.00 chw...

wtorek, 30 października 2018

Matka pierworodna. NEVERMIND





Kto ma Dzieciatko ten ma swiatko..
dochodzilo do jej uszu,kiedy pomykala przez rolnicza wies ze swoim pierworodnym a pozniej takze z drugim,trzecim dzieckiem.

No faktycznie,swiatko jak cholera,ktora opanowala cale miasto i okoliczne wsie siejac pomor we wszystkich klasach spolecznych,kastach i uprzywilejowanych rodach.

Noc jak stosunek przerywany.
Dzien jak noc zywych trupow.
I nic nie jest zacmione przez ksiezyc.Byla tylko ciemna strona ksiezyca.
Dark side of the Moon.



Moze poczatki nie u siebie.Na obcym terenie i na zasadach nie do konca akceptowanych.
Z przyslowiowym wiecznym obcym nochem i szklanka przy scianie.

Z lekcewazeniem.Co Ty tam wiesz o wychowaniu ty mloda jeszcze jestes.
Z hiperwydatkami na wlasny kawalek raju.Na swoje.Ciasne.Wlasne.

W trudnym,nieprzychylnym otoczeniu.
Pamietala aby dzien tym
swiatkiem swiecic.
Dziecko nakarmione.
Przebrane.
Utulone.
Matka sama w domu. Nie... najedzona
Nie... ubrana.Nie...przytulona.
Ciag nastepujacych po sobie zdarzen
byl tak zaskakujaco przewidywalny,ze nadalaby sie na mantre,na refren malochwytliwej piosenki.

Lekarze.
Pomruki.
Spojrzenia.
Chrzakniecia.
Skierowania.Tajemnicze znaki graficzne.W tym wszystkim
ona.
Swietujaca.

Madonna z pelnym cycem.
Matka z pierozkami stop swoich dzieciatek.

(Szczescie mialo kwasno- slodki zapach.
I dochodzilo do jej czulych nozdrzy.
rozpraszajac skutecznie codzienne mroki)

Wmilczala wszystkim,ze da sobie rade,ze jest osmioreka,osmionoga.
Kwoka z konskim zdrowiem  bez
potrzeb.Z wielkim biodrem,ktore pomiesci wszystko i jeszcze wiecej.

Zniosaca zapolskie tak silne zapusty w cudza prywatnosc.

Elastyczna jak gluty w zestawie malego chemika.
Stacjonarna jak druznik w budce kolejowej.
Nie myslaca inaczej,niz tylko nie o sobie.

Taka matka.





Wpis: stereotypowy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz