Polecany post
5.00 pobudka. 6.00 praca. 18.00 powrot do domu. 19.00 lekcje. 20.00 drobne sprawy domowe. 21.00 zagonienie dzieci do spania 22.00 chw...
czwartek, 3 stycznia 2019
Postanowienie noworoczne przyjaciol.Jak przetrawic rozwod?
Wiesz...nie wiem czy chce z nim byc..
Mowi ona, kiedy ja tymczasem probuje poradzic sobie z siatami.
Czuje,ze ubranie przykleja sie do ciala jak tasma
samoprzylepna.
A wlosy niechlujnie elektryzuja sie od poliestru.
Brokat mam w kaciku oka.Jakim cudem poswiatecznym.Nie wiem.
Pedze przed siebie jak pospieszny relacji Polnoc- Poludnie.
- nie wspiera Cie.Aha.
Mowie przez zeby..probujac dmuchnac w strone wlosow i mruzac lekko oko.
- nic nie robi.Nie stara sie.Aha.
Mrucze bezsensownie.
Reklamowka wypchana ponad swoja wytrzymalosc peka w kilku strategicznych miejscach.
Wysypuja sie sprawunki prosto pod nogi przechodniow.
Ziemniory tocza sie pod lawki,jablka,cos tam,cos tam..
Maslo paclo.I jajka.
Cholera..
Sycze zjezona.
Cholera powtarzam w duchu..,ze tez zawsze kiedy trzymam siaty w zebach musze kogos spotkac...
Zawsze ale to zawsze jak sie spiesze...
- wiesz,czuje sie taka samotna.
Mowi ona goniac toczace sie kule..
Kilka dzieciakow z boku patrzy rozbawiona i komentuje.
Dlaczego nie sa w szkole?Do szkoly!
Podwioze Cie.Proponuje zbyt pochopnie.
Wszystko mi opowiesz.
Opowiesz o naszym najlepszym przyjacielu,ktory ma byc Twoim mezem.
Nie dowierzam.
To nie on.
To fantom
Oczekiwania
Rozjazdy
Klamstwa
Kilka lat pozniej stracimy kontakt.A
A on przestanie byc przyjacielem rodziny.
Rozwiedziecie sie.Bezdzietnie.
Bezkredytowo.
Bez klasy.
Poczuje zadre w sercu.Dotkliwa.
W miekkim miesniu sercowym
zapisze sie kazde Wasze smutne drgnienie,historia...
telefon nie w pore,
rozmowy do pozna.
Nie potrafie Was rozdzielic.
Moj mozg nie rejestruje oczywistych faktow.Nie przetwarza jasnych komunikatow.
Tak trudno to zaakceptowac.
Stupor myslowy.
W albumie wciaz lezy Wasze slubne zdjecie.Piekna Ty.Rozpromieniona.On jak mlody bog wbity w bardzo drogi garniak.Zadziorny usmiech.Blysk w oku.
Wasze rozstanie bedzie nie w czas i nie w pore..
bedzie bardzo bez sensu,bardzo..
jak tamta nasza rozmowa
kiedy napadlas mnie w spozywczaku
bo walil Ci sie swiat na leb na szyje
a ja z tymi warzywami,
z tym majdanem
z tym swoim...
Nie pocieszylam Cie wowczas.Dawalam jakies nikomu potrzebne rady,pierdziady.
Zmarnowalysmy czas. Sluchalas i (slusznie zreszta) zrobilas po swojemu..
A ja nie moglam sie juz bardziej mylic.
Jestem bardzo nieodpowiednia dla Was.
Naganna.
Nie sluchajcie tego.
Nie mialam przeciez racji.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz