Polecany post
5.00 pobudka. 6.00 praca. 18.00 powrot do domu. 19.00 lekcje. 20.00 drobne sprawy domowe. 21.00 zagonienie dzieci do spania 22.00 chw...
sobota, 5 stycznia 2019
Kto powiedzial,ze trzeba pokochac gotowanie?
Zapach cynamonu szczelnie wypelnil wszystkie zakamarki domu.Dochodzil do nozdrzy insywnie i natarczywie.
Zeby jeszcze nie bylo czuc tak bardzo spalenizny...moznaby powiedziec przedpiernikowa aura.
Zapomnialam o makaronie,co mial 3 minuty zaledwie kapac sie we wrzatku.
Przybral postac nieokreslonego gluta.
Woda splynela z blatu na pieknie wyczyszczona podloge.Skarpetka lekko starlam,zostawiajac swietlisty slad po glucie,w ktorego odprysk
wdepnelam.
Smart Tv napuszal programy o gotowaniu.
Zlosliwa niewidzialna reka grzebala przy pilocie.
Zrobilam oczy maslane na widok
przystawek zaledwie.
Danie glowne.
W nastepnej odslonie.
W tle wypasiona kuchnia w swym kazdym kuchennym detalu.
I oni
Artysci kulinarni
radosni improwizatorzy.
Zamiast nad garem wole pochylac sie nad mata.
Zamiast improwizowac w kuchni wole tworzyc na parkiecie.
Zamiast batata i soczewicy
kupie kilogram. kiszonej kapuchy i naszego polskiego ziemniora.
Nie lubie gotowania.Zwlaszcza kiedy mam zbyt duzo na glowie.
Zwlaszcza wtedy kiedy mysle o tabelce,podatku i zusie.
Zwlaszcza wtedy gdy dziecko z udawana obojetnoscia mowi..
Wiesz mamo...zycie jest bez sensu.
Jutro pojdziemy na gore frytek z przeslodzonym ketchupem albo na ciacho do mini Ma.I wejdziemy do CIUCHOW...
I choc nie dowiem sie o co chodzi...
ten uscisk przed snem
Daje mi wiare.
Nie kuchnia lecz sercem
TEN DOM stoi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz