Polecany post

5.00 pobudka. 6.00 praca. 18.00 powrot do domu. 19.00 lekcje. 20.00 drobne sprawy domowe. 21.00 zagonienie dzieci do spania 22.00 chw...

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Szczyt cierpliwosci i slowa,ktorych sie boimy..





Z moim poczuciem
anielskiej cierpliwosci...
nie jest tak zle...
jak sie okazuje
Cierpliwosc prosze Panstwa
ma sie calkiem dobrze.
Ale nie prosi o wiecej.

Jak wielkim stezeniem tej cechy trzeba sie wykazac piszac na Bloggerze,ktory laduje sie calymi dniami i nocami jak niebotyczne,wielotonowe kontenery na transatlantyckie statki?

Jaki szczyt cierpliwosci( determinacji) trzeba osiagnac wystukujac ciag liter na smartfonie z siecia WiFi poprzerywana jak siewki pietruch i marchwi w wiosennym ogrodku?

Czasem jedyne,co moge upublicznic to menu na caly tydzien.Drobny zapis na scianie pokrytej farba tablicowa,ktorej nie mam.
Albo smsowy zapis wlasnie rozwijajacej sie choroby.Wyslany napredce do przyjaciolek,ktore mam:)

Wiecie,cos w tym rodzaju:chorobsko ma spojrzenie niepewne.Znaki szczegolne typowe dla tego rodzaju szemranej dzialalnosci w ukladzie odpornosciowym.Wysoki Celcjusz zajrzal mi w zrenice.Scina sie bialko.Gardlo mam w kolczastej otulinie.A tak pisze..Co u Ciebie? Wlasnie,co u Ciebie???

Albo tak: Hej,zdobylam karnet do Fabryki kondycji.Znizka,znizka do piec kilogramow sztuka.Ha,ha.Gorzej jak bedziemy chcialy nabrac ciala.To moze ciacha w Kredensie albo Pinedro Pub? Jutro? Dzisiaj?
I inne wazne rzeczy tego swiata...
I zapisy mysli,ktore rozszyfruja tylko prawdziwe przyjaciolki.


Bywam cierpliwa.
Nawet wowczas,kiedy kreska oznaczajaca ladowanie sie strony internetowej rosnie w zatrwazajacym tempie,jakbym mierzyla temperature ( termometrem rteciowym) denatowi,znaczy nieboszczykowi,tudziez truposzowi,co dopiero ostygl.

Bywam cierpliwa..
nawet wtedy,gdy polaczenie gasnie efektownie i niespodziewanie jak ostatnia swietlna reklama na Piccadilly Circus..a ja mam te kilka funtow,zamiar zmiany pracy,adresu,stanu cywilnego i rozmiaru ubran,ktory tatuuje na mojej twarzy nieklamane znamie emigranta.
Ale mam gdzies swietlna reklame,swietlana przyszlosc szumnego haj laifu.
Nosze w sobie osobiste World,Wide,Web.
I kieruje zbyt pewne kroki w
pojemna ironie i intertekstualnosc swiata.


Trudno pokusic sie o lagodniejsze i bardziej gustowne porownanie.

Nie mowcie,ze jak slyszycie te zdania:
"Bledny kod pin,login,haslo dostepu".
"To nie bedzie bolalo".
"Musimy powaznie porozmawiac".

to nie macie wowczas w oczach i sercu prawdziwego dance macabre.W tle nie pojawia sie przejmujaco smutne Dead Can Dance ,zas zawodzenie Meat Love o milosci nieszczesliwej to nie Wasz klimat.Nie te rejony sztuki i zycia.
No,cos ty! A wez!


Jezeli ten wpis bedzie opublikowany ( i kolejne,kolejne) to znaczy,ze chwilowo mam przychylnosc losu,poganskich bozkow sprawujacych piecze nad przedmiotami i cala zla doczesnocia..
Albo to bedzie znaczyc tylko tyle,ze otworzyly sie wszystkie mozliwe czakramy.
Nastapilo sprzezenie zwrotne dobrych mysli.Karma wrocila jak bumerang.
I zostalam obsypana laskawoscia operatora,zasiegu i znikoma zlosliwoscia czesci skladowych materii nieozywionej.

Dziekowac winnam w swej unizonosci,wdziecznoscia szarego zjadacza maki,zakwasu,wody i ulepszaczy,przezuwacza tkanek,miesni zwierzecych ( nikt nie jest doskonaly).

Winnam dziekowac za ten drobny wirujacy pylek w strunie
fosforyzujacego swiatla.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz