Polecany post

5.00 pobudka. 6.00 praca. 18.00 powrot do domu. 19.00 lekcje. 20.00 drobne sprawy domowe. 21.00 zagonienie dzieci do spania 22.00 chw...

niedziela, 25 listopada 2018

Mama na gigancie.



Wez wyjdz ze swojej strefy komfortu( jakze nieprzyzwoicie drazni mnie to wyswiechtane sformulowanie....),wez sie ogarnij kobieto.( zmurszaly juz tekst gimbazy).No wez!

Nie mecz sie ciagle z tymi swoimi niespelnionymi snami.( Kto Ci powiedzial,ze to Twoja bajka)
Za malo talentu plastycznego,zeby cos z tym zrobic.Za malo sluchu muzycznego,zeby spiewac.
Za malo polotu pisarskiego,zeby nareszcie dokonczyc swoje opowiadania.
Za malo sily woli,zeby pilnowac swoich treningow biegowych.
Za malo sily przebicia,zeby efektywnie zmagac sie z przeciwnosciami.
Za malo asertywnosci,zeby ominac tych,ktorym wampirem z oczu patrzy..
( Wyolbrzymienie skutecznie oslepia trzezwe spojrzenie)
Nie trzeba miec mani przesladowczej ,zeby nie wyczuc zlych fluidow,

zeby nie odczuc zlych intencji.
( Dzien dobry,jestem Twoja ponadprzecietna inteligencja emocjonalna.)

Koncze swoj obraz,segreguje teksty..
podspiewuje pod nosem..(Coz pozostalo?)
Jestem.Kocham.
Pisze.
( Jakos trzeba funkcjonowac w tym
doroslym zyciu)

Miec gorszy dzien zdarzylo sie.
( Tez mi temat na wpis)
Na glowe zwalilo sie tyle powaznych spraw.A tymczasem kwiaty kwitna w donicach.( Nie uschly...Zakwitly!)
Kot miauczy przy misce.
Ewa wciaz gotuje.
Spojrz mi w oczy..
mowi Rosol do Mikolajka.
Poczytaj dzis tato.

Ja wychodze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz