Polecany post

5.00 pobudka. 6.00 praca. 18.00 powrot do domu. 19.00 lekcje. 20.00 drobne sprawy domowe. 21.00 zagonienie dzieci do spania 22.00 chw...

poniedziałek, 5 listopada 2018

Zmeczenie Bohaterki domu.



Do nowej przestrzeni
w domu trzeba sie przyzwyczaic.
Do dobrego tez trzeba sie przyzwyczaic:)

Krok po kroku oswoic kazdy kat.
Zanim zageszcza sie ozdobami,dekoracjami i calym naszym majdanem rzeczy.

Zanim nabiora przytulnosci,
charakteru,
ktory chcielibysmy nadac..

Trzeba polubic te puste sciany, przestrzen podlog..
Echo rozchodzace sie w przestronnych
pokojach.

Przyzwyczaic sie do nowych dzwiekow jakie moze wydac na swiat
nowowybudowany DOM.

Trzeba polubic OBECNY STAN,zeby wciaz nie utyskiwac,ze tego brakuje,tamtego..
NIE MARTWIC SIE PIERDOLAMI.


Duzo czasu zajmuje mi OSWOJENIE swojego domu.Byc moze dlatego,ze byl upragnionym miejscem,skarbonka bez dna,znienawidzona wieloletnia harowka przez duze H.
Byc moze dlatego,ze powolutku spelniam swoje marzenia dot.ostatecznego wygladu wnetrz.
Nie mam na mysli jakis szczegolnych wyszukanych rzeczy.
Brakuje nam prostych sprzetow,ktore
robia dobra robote np.w salonie.
( Mam na oku zaslony, ramki,kanape i witrynke)

Mowcie co chcecie ale jak zamieszka sie w swoim domku nareszcie,wreszcie

po wielu latach budowania..
po pierwszym ach,och,
po pierwszym zanurzaniu nosa w
wysuszonym praniu na sznurku,ktore pachnie latem..
po pierwszych ekologicznie uprawianych roslinkach w ogrodzie,

po pierwszym bieganiu na bosaka na cieplych plytkach ogrzanych przez podlogowke
po pierwszych nocach na ogromnych lozkach z dobrymi materacami
po pierwszych radostkach
po pierwszej uldze
glebokiej
najglebszej

nastepuje spadek odpornosci na chandre,smutek i takie tam.

Spadek optymistycznych skladnikow aktywnych spowodowany przemeczeniem..
ciaglym zamartwianiem sie
liczeniem
czekaniem
czekaniem
CZEKANIEM

ktore dopiero teraz daje sie we znaki..
dopiero teraz daje o sobie znac.


Nie mozna jechac wciaz na wysokim poziomie adrenaliny..
Nie mozna byc wciaz na wysokich obrotach..Jak to bywalo.



Nie odbieram sobie prawa do
bezruchu,stagnacji,cieplych kapci..:)
potrzeby spokoju i samotnosci.

Chcialabym sie zaszyc...a tu przejazdem ktos i ktos...bo dom chca obejrzec..
Znajomi znajomych,ktorzy sa naszymi
 nieznajomymi..he..

Mam teraz taki czas,ze POTRZEBUJE
ODPOCZYNKU.
Bez gosci.

Tak po prostu...

Jestem przeogromnie zmeczona.
W zyciu nie musialam na hurraa podejmowac tylu decyzji na raz
W zyciu nie stawalam tyle razy na glowie
wiazac koniec z koncem.

W ZYCIU NIE SADZILAM ze moge tyle zniesc,tylu rzeczy dokonac wlasnorecznie
i tyle razy sie podnosic...i otrzepywac ze zlotego pylu najpiekniejszych
MARZEN.

Tez tak macie ?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz