Polecany post

5.00 pobudka. 6.00 praca. 18.00 powrot do domu. 19.00 lekcje. 20.00 drobne sprawy domowe. 21.00 zagonienie dzieci do spania 22.00 chw...

środa, 6 grudnia 2017

Bez makijazu.

Moglabym ustawic sie tak,
zeby bylo mnie widac z jak
najlepszego profilu,
z jak najlepszej strony.

Moglabym pokoloryzowac
teczowki mojego zapatrzenia
w przyszlosc.

Moglabym podkreslic gruba linia
przeliterowane z duzych liter marzenie
i droge do tego marzenia.

Dzisiaj nie zrobie zadnej z tych rzeczy.
Chce sie po prostu powoli rozgoscic.
Wprowadzic swojska scenerie.Miec znajome katy.Oswoic glucha cisze,
ktora bedzie trwac i trwac..Podobno:)
A slowa oddawane tej ciszy
nabiora jej cech.Stana sie obietnica jutra.
Doswiadczeniem dzisiaj.Energia z wczoraj przelozona na znaki.


Coz na dzisiaj tu mamy..?


Nie przenosic problemow z wczoraj na dzisiejszy dzien.Haslo motywacyjne,ktore
jest awykonalne przeciez..:)
Upominki dla dzieci.Dzisiaj Mikolajki.
Wizyta u fryzjera.Kolejna proba ujarzmienia grzywki.
Odebranie ksiazek w punkcie.
Dokonczenie "Florystki"Bondy.
Nie wytrzymalam.Przekartkowalam
ksiazke,zeby wczesniej sie dowiedziec...:)
Ale i tak czytam z zaciekawieniem.

Razi mnie tylko wizerunek wedkarzy przedstawiony w ksiazce.To raczej pseudowedkarze..jak pseudokibice..
Wiem co mowie..
Prawdziwy wedkarz.Taki rasowy.
wtapia sie w tlo.Nabiera cech otaczajacej przyrody.Jest cichy.Spokojny.
Wytchnienia pelny.Nie.rzuca sie w oczy.
Jego bytnosc jest skromna i cicha.


Nie mam chwilowo dostepu do swoich
przygotowanych wpisow na komputerze.
Tzn.teksty istnieja ale nie pisalam ich z mysla o tym blogu.
Ja po prostu b.duzo pisze.To taka nadpobudliwosc..,;)
Jestem wiec spontaniczna,bez
makijazu,bez podkreslen.Korekty.
Do odwolania.

Taka ja,ktora w zyciu ma wszystko w trymiga. ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz